Moja Rodzinka w 100% jest mięsożerna. Pieczone, duszone, smażone, gotowane mięsko szybko zostanie zjedzone. Ostatnio inspirując się przepisem z najnowszej książki Nigelli upiekłam żeberka. Miałam spory kawałek żeberek ale nie pocięłam ich na mniejsze kawałki a upiekłam w całości. To był świetny pomysł bo mięso po upieczeniu było soczyste.
Gorąco polecam!
Marynata:
skórka i sok z 1 cytryny
2 czerwone papryczki chili (posiekane razem z pestkami)
kawałek świeżego imbiru około 5 cm -drobno kroję
1 cebula-drobno kroję
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki golden syrup lub miodu
3 łyżki oliwy
150 ml soku ananasowego
1 łyżeczka kminu rzymskiego
Wszystkie składniki marynaty połączyć , zalać nią żeberka i pozostawić na 12h w chłodnym miejscu.
Piec w temp. 160 stopni 1-1,5h.
Żeberka zjedliśmy z sałatka z rukoli i ziemniaczanym puree.
Pudding z semoliny i mleka kokosowego
3 lata temu




Jak ja dawno nie jadłam pieczonych żeberek. Idę zaraz do sklepu...:)
OdpowiedzUsuńWiosenko polecam są pyszne :)
OdpowiedzUsuńale smakowicie wygladaja zeberka... lubie takie miesko:)
OdpowiedzUsuń