wtorek, 22 lutego 2011

Za oknem śnieg i minusowa temperatura. Ciężkie szare chmury wiszą nad miastem.
Tęsknię za słońcem, błękitnym niebem, zielenią trawy, weekendami z garden party...
Pod czas takich letnich dni powstał pomysł na orzeźwiające ciasto cytrynowe. Piekłam je z moją Przyjaciółką z przepisu z gazety. Jednego dnia robiłyśmy kilka razy, za każdym razem bez efektu. Przy trzecim podejściu zrezygnowałyśmy, ale ja wiedziałam że kiedyś znajdę przepis na takie które się uda. Dziś piekę już kilka wersji i za każdym razem się udaje.

CYTRYNOWA TARTA Z MALINAMI

Kruche ciasto:
225g mąki
starta skórka z połowy cytryny
75g masła
1 jajko
1 łyzka lodowatej wody

Krem cytrynowy:
25g masła
2-3 cytryny
5 jajek
150g cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

maliny oraz malinowa galaretka

Ze wszystkich składników zagniatam ciasto. Formuję w kulę i odkładam na 2 godziny do lodówki. Po tym czasie cisto rozwałkowuje na palcek o średnicy około 30 cm i przekładam do formy. Przykrywam paierem i obciążam suchym grochem. Piekę ok. 20 min. w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Po tym czasie zdejmuję papier i piekę jeszcze 5 min. Wyjmuję i studzę, temperature piekarnika zmniejszam do 130 stopni.
Przygotowuje krem. Masło rozpuszczam, z cytryn zcieram skórkę i wyciskam sok. Jajak ucieram z cukrem na puszystą masę. 100 ml soku oraz skórkę z cytryny mieszm z mąką ziemniaczaną i łączę z masą jajeczna. Masę przelewam na podpieczone ciasto. Tartę piekę 40 min. Wyjmuję i studzę. Maliny rozkładam na cieście i zalewam tężejącą galaretką.

Nic tak nie poprawia humoru kobiecie i nie tylko kobiecie jak kawałek pysznego ciasta, kwiaty i ulubiona piosenka.

http://www.youtube.com/watch?v=bCDIt50hRDs

wtorek, 15 lutego 2011

Pieczone żeberka

Moja Rodzinka w 100% jest mięsożerna. Pieczone, duszone, smażone, gotowane mięsko szybko zostanie zjedzone. Ostatnio inspirując się przepisem z najnowszej książki Nigelli upiekłam żeberka. Miałam spory  kawałek żeberek ale  nie pocięłam ich na mniejsze kawałki a upiekłam w całości. To był świetny pomysł bo mięso po upieczeniu  było soczyste.
Gorąco polecam!

Marynata:
skórka i sok z 1 cytryny
2 czerwone papryczki chili (posiekane razem z pestkami)
kawałek świeżego imbiru około 5 cm -drobno kroję
1 cebula-drobno kroję
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki golden syrup lub miodu
3 łyżki oliwy
150 ml soku ananasowego
1 łyżeczka kminu rzymskiego

Wszystkie składniki marynaty połączyć , zalać nią żeberka i pozostawić na 12h w chłodnym miejscu.
Piec w temp. 160 stopni 1-1,5h.


Żeberka zjedliśmy z sałatka z rukoli i ziemniaczanym puree.

niedziela, 13 lutego 2011

Czekoladowe babeczki

14 lutego nie spędzimy w kinie ,teatrze ani restauracji. Walentynki organizujemy sobie kilkadziesiąt razy w roku ;) Mój ukochany Mąż uwielbia słodycze i to dla niego ta walentynkowa babeczka :)

Składniki:
Suche:
25 dag mąki
17 dag cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
3 łyżki kakao

Mokre:
250 ml mleka
90 ml oleju
2 jajka

Wszystkie suche składniki mieszam w jednej misce a mokre w drugiej. Następnie  mokre składniki łącze z suchymi. Formę do mufinek wykładam papilotkami , wlewam ciasto. Piekę 20 min. w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

Do dekoracji użyłam bitej śmietany , cukrowych kuleczek, serduszek oraz brokatu*.

* Sis dziękuję za superanckie dekorki! :)

środa, 5 stycznia 2011

Sylwestrowa noc za nami. Teraz zaczynamy karnawałowe szaleństwo. Na takich imprezach nie może zabraknąć dobrego jedzenia oraz takiego które można złapać w przerwie między jednym a drugim salsowym kawałkiem ;) Osobiście lubię malutkie przekąski takie na jeden kęs. Łososiowe tortille sprawdziły się na nie jednej szalonej imprezie.

Łososiowe tortille

składniki:
8  tortilli
150g wędzonego łososia
450g serka śmietankowego
pęczek koperku
sok z cytryny
czarny pieprz

Serek wymieszać z posiekanym koperkiem, łososia posiekać i skropić sokiem z połówki cytryny, doprawić pieprzem i dokładnie wymieszać. Gotowym kremem posmarować tortille i zwinąć ciasno w rulon. Zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce, najlepiej przez całą noc.

wtorek, 4 stycznia 2011

Szpinak nigdy nie był dla mnie koszmarem. Od kiedy pamiętam zawsze był w naszym menu. Zielone młode listki podsmażone na masełku lub zapakowane w omlecie. Uwielbiam szpinakową zupę (zresztą nie tylko ja ;)). Jednak od kiedy te rożki zawitały na naszym stole wszyscy się w nich zakochaliśmy, one są naprawdę bezkonkurencyjne.

p.s  przepis bez zdjęć, ale jak je zrobicie, przekonacie się że nie łatwo je sfotografować ;)
Pozdrawiam noworocznie



Szpinakowe rożki

składniki:
pół piersi z kurczaka
1 cebula
450 g mrożonego szpinaku
125 ml śmietany 30 %
pół kostki sera feta
1-2 ząbki czosnku
pieprz
1 łyżka oliwy
1 łyżka masła
ciasto francuskie

Pierś z kurczaka kroję w małą kosteczkę, podsmażam na oliwie. Przekładam na papierowy ręcznik żeby odsączyć. Na patelni rozgrzewam masło z odrobiną oliwy i podsmażam cebulę. Do cebuli dodaję szpinak (ja go nie rozmarażam) przykrywam i razem duszę. Kiedy szpinak się rozmrozi dodaję śmietankę, kurczaka i pokruszoną fetę. Na koniec doprawiam pieprzem i czosnkiem. Tak przygotowany farsz pozostawiam do ostygnięcia.
Ciasto francuskie lekko wałkuję, wycinam kwadraty, na środku każdego układam farsz i składam w trójkąt. Piekę w 220 stopniach około 15-20 min.