Tęsknię za słońcem, błękitnym niebem, zielenią trawy, weekendami z garden party...
Pod czas takich letnich dni powstał pomysł na orzeźwiające ciasto cytrynowe. Piekłam je z moją Przyjaciółką z przepisu z gazety. Jednego dnia robiłyśmy kilka razy, za każdym razem bez efektu. Przy trzecim podejściu zrezygnowałyśmy, ale ja wiedziałam że kiedyś znajdę przepis na takie które się uda. Dziś piekę już kilka wersji i za każdym razem się udaje.
CYTRYNOWA TARTA Z MALINAMI
Kruche ciasto:
225g mąki
starta skórka z połowy cytryny
75g masła
1 jajko
1 łyzka lodowatej wody
Krem cytrynowy:
25g masła
2-3 cytryny
5 jajek
150g cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
maliny oraz malinowa galaretka
Ze wszystkich składników zagniatam ciasto. Formuję w kulę i odkładam na 2 godziny do lodówki. Po tym czasie cisto rozwałkowuje na palcek o średnicy około 30 cm i przekładam do formy. Przykrywam paierem i obciążam suchym grochem. Piekę ok. 20 min. w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Po tym czasie zdejmuję papier i piekę jeszcze 5 min. Wyjmuję i studzę, temperature piekarnika zmniejszam do 130 stopni.
Przygotowuje krem. Masło rozpuszczam, z cytryn zcieram skórkę i wyciskam sok. Jajak ucieram z cukrem na puszystą masę. 100 ml soku oraz skórkę z cytryny mieszm z mąką ziemniaczaną i łączę z masą jajeczna. Masę przelewam na podpieczone ciasto. Tartę piekę 40 min. Wyjmuję i studzę. Maliny rozkładam na cieście i zalewam tężejącą galaretką.
Nic tak nie poprawia humoru kobiecie i nie tylko kobiecie jak kawałek pysznego ciasta, kwiaty i ulubiona piosenka.








